| Dziennikarze muzyczni w Anglii porównują ich do Basement Jaxx, mimo że Audio Bullys mieli na swoim koncie zaledwie jedną EP-kę. |
Ich debiutanckim wydawnictwem zatytułowanym "Real Life" egzaltują się utytułowani przedstawiciele sceny klubowej. Płyta jest grana niemal codziennie w Radio 1, zaś Audio Bullys uznani zostali za jedno z największych muzycznych odkryć w tym roku. Cóż takiego urzekło Sarę Cox (żonę Jona Cartera), że uznała "Real Life" za płytę tygodnia w swoim szalenie popularnym programie radiowym "The Breakfast Show"? Dlaczego Annie Nightingale gra ją w każdej swojej audycji?
Nie należy się dziwić zachwytom wyżej wymienionych. Audio Bullys są powiewem świeżości na przesiakniętym nudą i monotonią rynku wydawniczym w Wielkiej Brytanii. Grupę tworzą dwaj dwudziestodwulatkowie z Richmond w Anglii - Tom Dinsdale i Simon Franks, którzy jako swoje główne inspiracje wymieniają jednym tchem Basement Jaxx, Queen, Specials, Method Mana, The Beatles i ...Duran Duran. Tak szerokie muzyczne zainteresowania doskonale słychać w ich muzyce, która choć osadzona w rytmice house, zawiera elementy UK garage, dub, punk i electro.
Audio Bullys oszołomieni błyskawicznym sukcesem, przyznają że komponowanie muzyki klubowej jest niezwykle proste. Nie potrzeba do tego wielkiego studia nagraniowego, wystarczy domowe zacisze i trochę sprzętu. Muzyka jest najważniejszą częścią ich życia. "Trochę przeraża mnie myśl, że gdyby nie studio, w którym mogę się zamknąć, to właściwie nie miałbym co robić" - mówi Simon. "Muzyka sprawiła, że się wyciszyłem" - dodaje. Obaj nie lubią zbyt dużo mówić o swoim sukcesie. Zainteresowani są natomiast swoimi słuchaczami. "Jesteśmy zainteresowani każdym. Zwłaszcza dziewczynami" - mówią jednogłośnie.