| Zespół Jethro Tull powstał w listopadzie 1967 roku. Utworzyli go dwaj muzycy wywodzący się z mało znaczącej formacji The John Evan Smash: wokalista i flecista Ian Anderson oraz basista Glenn Cornick... |
Zespół Jethro Tull powstał w listopadzie 1967 roku. Utworzyli go dwaj muzycy wywodzący się z mało znaczącej formacji The John Evan Smash: wokalista i flecista Ian Anderson oraz basista Glenn Cornick, którzy do współpracy zaprosili gitarzystę Micka Abrahamsa oraz perkusistę Clive’a Bunkera. Zadebiutowali w sierpniu 1968 roku płytą „This War”. Znalazł się na niej repertuar wzorowany na nagraniach mistrzów blues rocka spod znaku Johna Mayalla czy Cream. Niestety podczas pracy nad płytą wybuchł konflikt pomiędzy Abrahamsem a pozostałymi muzykami, co skończyło się odejściem gitarzysty. Był to początek problemów personalnych Jethro, które właściwie nie opuściły zespołu do dnia dzisiejszego.
Nie przeszkodziło to jednak grupie w osiągnięciu sukcesu komercyjnego. Pierwszy przyniósł singiel z piosenką „Living In The Past”, który zawędrował aż na trzecie miejsce w Wielkiej Brytanii (całkiem nieźle radząc sobie także w Stanach). Znakomicie został również przyjęty drugi album „Stand Up”, który ukazał się w sierpniu 1969 roku, a który w ojczyźnie muzyków wdrapał się na sam szczyt listy sprzedaży. Sukces ten przypieczętował kolejny album „Benefit” (1970), w którego nagraniu wziął udział także John Evan, dawny kolega Andersona z czasów The John Evan Smash. Niedługo później do grupy dołączyli Jeffrey Hammond-Hammond (to z nim Jethro Tull stworzył swój najambitniejszy i zarazem najpopularniejszy album, zatytułowany „Aqualung”) oraz Barriemore Barlow. Skład ten zadebiutował płytą „Thick As A Brick” i przetrwał aż do końca 1975 roku, co dla tego zespołu było nie lada wyczynem.
Album okazał się nie lada zaskoczeniem dla fanów zespołu. Po raz pierwszy Anderson postanowił zrezygnować z krótkich piosenkowych form. Płytę „Thick As A Brick” wypełniła jedna tytułowa suita, z konieczności tylko podzielona na dwie części. Album zwracał również uwagę nietypową szatą graficzną, przygotowaną w formie gazety zatytułowanej „The St. Cleve Chronicle” i zredagowaną w humorystyczny sposób przez Andersona i Hammonda-Hammonda. Muzyczny zabieg z wykorzystaniem jednego utworu na płycie muzycy Jethro Tull powtórzyli także przy albumie „A Passion Play”. Po nagraniu tego krążka i po krótkim zawieszeniu działalności, Ian rozpoczął pracę nad kolejnym, tym razem nietypowym projektem. Miał nim być film „War Child”. Pomysł jednak nie spotkał się z zainteresowaniem ze strony filmowców i nie doszło do jego realizacji. Jedynie niektóre utwory przygotowane z myślą o filmie, przerobione na piosenki, trafiły na wydaną w październiku 1974 roku płytę „War Child”. Podobny los, kilka lat później, spotkał musical „Too Old To Rock’n’Roll, Too Young To Die!”, nad którym pracował niepokorny Anderson. Okres stabilizacji personalnej zakończył, nagrany po raz pierwszy we własnym studiu, bardzo osobisty album „Minstrel In The Gallery”, będący powrotem do krótszych form muzycznych.
Choć zespół zaczynał od muzyki bluesowej, czy raczej bluesrockowej (takiej stylistyce hołubił szczególnie Abrahams), z czasem zaczął zwracać się ku muzyce ludowej. Najbardziej folkowe w klimacie okazały się urzekające niesamowitym klimatem płyty: „Songs From The Wood” z 1977 i wydana rok później „Heavy Horses”. Szczególnym uznaniem cieszyła się pierwsza z nich, płyta okazała się też być pierwszym większym sukcesem komercyjnym od kilku lat. I to pomimo wyjątkowo niesprzyjającej takiej muzyce aurze na Wyspach Brytyjskich (przypomnijmy, rok 1977 to wybuch punkowej rewolucji). W tym czasie ukazał się także znakomity koncertowy album „Live Bursting Out”, będący do dziś uznawany za jedną z najważniejszych płyt koncertowych muzyki rockowej.
Album „Stormwatch”, wydany we wrześniu 1979 roku pokazał nowe, zdecydowanie bardziej elektroniczne oblicze zespołu. Zespołu, który jak się miało okazać, czekały kolejne, tym razem bardzo poważne zmiany personalne. Chociaż wszystko zaczęło się bardzo niewinnie. Pewnego dnia mocodawcy z firmy Chrysalis, zaniepokojeni przedłużającym się milczeniem ze strony Jethro Tull, zaproponowali Andersonowi wydanie solowej płyty. Początkowo miał to być zbiór miało znanych utworów, przygotowanych przez lidera na przestrzeni lat. Ostatecznie jednak, sam zainteresowany przekonał wytwórnie, że przygotuje nowe, w pełni premierowe dzieło. Tak rozpoczęła się praca nad płytą zatytułowaną „A”. W jej nagraniu obok kolegów z Jethro Tull (Martina Barre’a i Dave’a Pegga), udział wzięli Eddie Jobson oraz perkusista Mark Craney. Album ostatecznie zdecydowano się jednak opublikować pod starym, sprawdzonym szyldem.
Skład, który nagrał płytę „A”, okazał się jednak efemerydą. Jobson i Craney zdecydowali się opuścić szeregi grupy tuż po zakończeniu trasy promującej album. Kolejne wcielenia zespołu pokazały płyty: „The Broadsword And The Beast” (1982) i „Under Wraps” (1984), każda nagrana w innym składzie. Niestety nie był to także najlepszy okres pod względem artystycznym. Na kolejny sukces muzycy musieli poczekać jeszcze kilka lat. Ten nadszedł z najmniej spodziewanej strony. Wydany we wrześniu 1987 roku album „Crest Of A Knave”, przyniósł grupie statuetkę Grammy Awards. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie kategoria w jakiej dostrzeżono nową produkcję zespołu. A był to heavy metal (warto w tym miejscu dodać, że w te kategorii nominowana była również Metallica). Anderson i koledzy znowu odzyskali wiatr w skrzydła. Znakomitą formę potwierdzili kolejnymi albumami „Rock Island” (1989), „Catfish Rising” (1991) i przypominającym bardziej solowe nagrania Andersona, „Roots To Branches” z 1995 roku.
Dwa lata później legenda po raz pierwszy zawitała do Polski. Pierwsze koncerty w naszym kraju odbyły się w czerwcu 1997 roku, w poznańskiej Arenie, warszawskim Colloseum oraz katowickim Spodku. Choć Anderson nie był wówczas w najlepszej formie głosowej (ponadto podczas wizyty w Polsce został okradziony), były to niezapomniane występy pełne wzruszeń. Jeszcze lepiej zespół zaprezentował się trzy lata później, gdy ponownie przyjechał nad Wisłę, by promować swoje kolejne dzieło, album „J-Tull Dot Com” (1999). Zgrał w Warszawie, Wrocławiu i Katowicach. Na tych koncertach można było usłyszeć zarówno utwory z najnowszej płyty, jak i porywające wykonania tullowej klasyki. Bez wątpienia były to jedne z najpiękniejszych koncertów rockowych, jakie kiedykolwiek widziała polska publiczność.
Najnowsze wydawnictwa w dorobku Jethro Tull to niedawne reedycje trzech klasycznych tytułów: „Live – Bursting Out”, poszerzonego „Stormwatch” oraz przede wszystkim albumu „A”, który został wzbogacony dodatkową płytą DVD.
Biografia autorstwa Michała Kirmucia - Teraz Rock
Strona oficjalna:
www.j-tull.com
