Kolejna płyta zespołu Doves, zatytułowana „Some Cities” ukazała się w lutym 2005 roku... |
Nowa płyta zespołu Doves, zatytułowana „Some Cities” wydana została na wiosnę 2005 roku. Jeżeli pierwsze dwa albumy zespołu Doves – „Lost Souls” i „The Last Broadcast” – były płytami, które brzmiały tak, jakby były poczęte na ogromnych równinach, to ich trzeci album – „Some Cities” – maluje zupełnie inne pejzaże.
Miejscami jest to płyta pełna wielkomiejskiego zgiełku, zupełnie jak nocna szybka przejażdżka przez przemysłowe centrum miasta. Momentami zaś jest jak odnaleziona po latach muzyka z brytyjskich dramatów wczesnych lat 60-tych.
„Some Cities” mogło być narodzone tylko w północnej Anglii i jest pełnym brzmieniem Doves. Brzmieniem zespołu w jego najlepszej formie.
Płyta pojawia się prawie trzy lata po wydawnictwie „The Last Broadcast”. „Some Cities” to album mocniejszy i krótszy niż poprzednie, napisany głównie w wiejskich domach i wakacyjnych miejscach w Wielkiej Brytanii (Snowdonia, Darlington i Youlgreave w Peak District), a nagrany z Benem Hillierem (producent „Think Tank” zespołu Blur i „Cast of Thousands” Elbowsa) w Liverpool, Brixton i Loch Ness.
Jak mówi Jimi: „Początkowo inspiracją przy tworzeniu płyty było uczucie szoku i podekscytowania na widok zmian jakie zachodziły w Manchesterze za każdym razem kiedy wracaliśmy z trasy” .
Płyta „Some Cities” jest rezultatem tego, co zespół postanowił osiągnąć, przywołując zmieniającą się twarz północnej Anglii. Na tym albumie, jak na żadnym innym usłyszeć można brud wielkiego miasta.
Nielicznymi momentami kiedy muzyka na „Some Cities” rzeczywiście ucieka z miasta są kompozycje „The Storm” i „Snowden” - piosenka napisana w cieniu gór i zainspirowana ich potęgą i pięknem.
„Some Cities” to do tej pory najbardziej zwięzły, najbardziej brutalny, najpiękniejszy, najbardziej nieustępliwy, najmocniejszy i najwspanialszy album Doves.
„Some Cities” ukaże się pod koniec lutego i jest promowany singlem „Black And White Town”.
