Nowy album Jamala "Urban Discotheque"... |
Na płycie znalazło się się 16 utworów, będących mieszanką dancehallu, modern roots i hip hopu. Prace nad albumem trwały ponad dwa lata, materiał został zrealizowany przy współpracy z LWW Studio w Warszawie oraz Fonoplastykon Studio we Wrocławiu.
Nad warstwą muzyczną pracowali Miód, Kuba Galiński, Andrzej ‘Gienia’ Markowski oraz Frenchman. Istotną rolę odegrała też współpraca Mioda z Tumbao Riddim Band. –Jeśli chodzi o brzmienie, postawiliśmy na różnorodność. Momentami jest bardzo mocno i nowocześnie ale z drugiej strony słychać odwołania do modern roots i brzmień hip hopu z początku lat 90. Staraliśmy się nadać temu wszystkiemu jakiś wspólny mianownik, wytworzyć taki specyficzny, kosmiczny klimat "Urban discotheque"- mówi Miód.
Dużą niespodzianką jest spory wkład Frenchmana znanego z Bass Medium Trinity oraz Grizliego z East West Rockers. Na płycie gościnnie pojawią się również młodzi wykonawcy polskiej sceny (m.in. Grubson, Cheeba, dj Bart, beatboxer Zgas).- Czuliśmy sporą presje. Po fajnym przyjęciu debiutu, druga płyta to zawsze większe ambicje i większe oczekiwania. Nad tym albumem pracowało dużo więcej osób, dużo więcej czasu spędziliśmy w studiu. To wszystko sprawiło, że wyszła nam bardzo mocna i potężna produkcja – podsumowuje Miód.
Sporo zmieniło się też w warstwie tekstowej. Mało tu publicystyki, większość utworów ma bardzo osobisty charakter,
dużo tekstów traktuje o skomplikowanych relacjach
damsko- męskich.
Album promował utwór "Pójdę tylko tam".
