Czwarty album Coldplay zatytułowany "Viva La Vida"... |
„Ten album wyrósł na pragnieniu odejścia od czerni i bieli w kierunku koloru” – mówi lider Coldplay, Chris Martin. „Lub, jeśli wolicie, można powiedzieć, że zdecydowaliśmy się pozwolić naszemu muzycznemu ogrodowi rosnąć w nieco mniej skrępowany sposób”.
„Uważam, że to nasza najbardziej wyrazista i śmiała płyta” – mówi basista Guy Berryman. „O wiele bardziej otworzyliśmy się na nowe pomysły i nowe wpływy i o wiele mniej baliśmy się eksperymentować”.
W rezultacie powstał album, na którym przyjemnie zaprogramowany takt konkuruje z imponującym falowaniem organów kościelnych (Lost!), gdzie przestrzeń pomiędzy zwrotkami i refrenem wypełniona jest energetyzującymi szarpnięciami północno-afrykańskich smyczków i uderzeniami w tablę (Yes), gdzie pełne werwy klaskanie Flamenco przywodzi na myśl mroczną i przepełnioną rozpaczą historię (Cemeteries Of London), lub gdzie rytmy typu four-to-the-floor jednoczą się z płaczącymi smyczkami w odzie do utraconej chwały (Viva La Vida). Brzmi to dokładnie jak Coldplay. Tylko inaczej.
„Chciałem, żeby ta płyta udowodniła, że zasługujemy na przyznaną nam pozycję” – mówi Martin. „I nie ma wątpliwości, że wyszliśmy z procesu jej tworzenia jako lepszy zespół; cokolwiek ludzie myślą o tej płycie, grając ją na żywo, damy czadu. W ostatecznym rozrachunku, niezależnie od tego, jak intelektualnie by do tego nie podchodzić, album ten ma być rozrywką dla ludzi; dostarczyć 42. minut radości dzięki dziesięciu wspaniałym piosenkom, z których każda będzie dla kogoś ulubionym utworem. Bardzo liczę na to, że udało nam się to osiągnąć”.
Płyta "Viva La Vida" zawiera 10 utworów nagrywanych w Londynie, Barcelonie i Nowym Jorku, pod okiem producentów Briana Eno i Markusa Dravsa.
Tracklista:
- Life In Technicolor
- Cemeteries Of London
- Lost!
- 42
- Lovers In Japan/Reign Of Love
- Yes
- Viva La Vida
- Violet Hill
- Strawberry Swing
- Death And All His Friends
