| 2003-09-03 12:58:29 Michael Cretu opowiada o 11 piosenkach z płyty "Voyageur", która w sklepach pojawi się już 8 września! |
Michael Cretu opowiada o 11 piosenkach z płyty "Voyageur", która w sklepach pojawi się już 8 września!
1. From East To West
Podróż się zaczyna. Po raz pierwszy, płyta ENIGMY zaczyna się od prawdziwej piosenki. Pełno tu kontrastów: od niebywałej łagodności po wybuch emocji. Kiedy na krótko przed wschodem słońca grałem na pianinie intro, chciałem zatytułować ten utwór "Sunrise" (Wschód słońca). Pomyślałem jednak, że tytuł "From East To West" (Od Wschodu po Zachód) będzie jeszcze lepszy. Tak więc nie bez powodu piosenka nie nazywa się "Green Banana".
2. Voyageur
Według mnie, piosenka ta posiada wszelkie niezbędne atrybuty singla ENIGMY AD 2003. Jest to utwór naprawdę wyjątkowy, nie mający nic wspólnego z tym, co można obecnie usłyszeć w rozgłośniach radiowych. Jest chwytliwy, przyjemny, czarujący, nieskomplikowany. Chciałem stworzyć monotonną harmonię, czy też harmonijną monotonię. Spodobało mi się "Fahrn, fahrn, fahrn, auf der Autobahn" grupy Kraftwerk. Są to prawdziwi wirtuozi monotonii. Podobny efekt wywołują cicho szeptane słowa "Vien, vien chez moi voyageur". Nie znam żadnego utworu, z którym można by porównać "Voyageur".
3. Incognito
Początkowo miała to być piosenka tytułowa. Jest to bowiem zarazem wizja i deklaracja, swoisty symbol tego, skąd ENIGMA pochodzi i dokąd, jak na razie, udało jej się dotrzeć. Jest to rzeczywiście szokujący utwór. W jego środkowej części użyłem elementów składających się z 12 tonów. Jest to niemalże muzyczny dadaizm. Przy czym wszystko zrodziło w sposób raczej beztroski, bez większego kombinowania.
4. Page Of Cups
Zdarzają się piosenki, które są znacznie ważniejsze dla rozwoju całej płyty niż single. To jest właśnie jedna z nich. Choć nie było to zamierzone jest to najdłuższy utwór. Trwa 7 minut. Ale doskonale pasuje do reszty. Moja muzyka jest organiczna. To jest podstawa. Jestem bardzo zadowolony z magii tego utworu, chociaż zupełnie nie wiem skąd się ona bierze. Co do tytułu… no cóż, niech każdy nad nim trochę pogłowi.
5. Boum-Boum
Jest to pierwszy duet w historii ENIGMY, jednak wymyka się on wszelkim stereotypom. Najpierw śpiewa on, potem kolejny wers – ona. Jest tak najprawdopodobniej dlatego, że początkowo wcale nie miał być to duet. Pierwotnie zamierzałem połączyć pop á la Ace of Base z klasyczną balladą. Piosenka ma wszelkie zadatki na hit. Zobaczymy, czy zostanie wybrana na singiel.
6. Total Eclipse Of The Moon
Kobiety po trzydziestce pewnie by mnie zlinczowały, gdybym wyrzucił ten utwór z płyty. Jest to wzruszająca ballada: kiedy jej słuchasz, wyobrażasz sobie jakąś orkiestrę kameralną, podczas gdy wszystko to zostało stworzone syntetycznie. Cóż mogę powiedzieć! Tak brzmi to znacznie lepiej niż gdyby grała tu sama orkiestra. Mój styl gry stwarza tu po raz kolejny poczucie naturalności. Historia kończy się po 2 minutach 16 sekundach. Utwór jest specjalnie taki krótki. Jest to tradycyjna piosenka, nie ma w niej w ogóle perkusji. Jest to taka krótka przerwa na złapanie oddechu w połowie płyty.
7. Look Of Today
Tym razem zupełnie inny deszcz emocji. Jest to współczesny, komercyjny kawałek klubowy, który najlepiej pasuje w tym właśnie momencie: tutaj wywołuje największy kontrast. Piosenka ta doskonale pasuje do całej tej muzycznej podróży: niesie w sobie ważne treści, a tytuł jest próbą krytycznego spojrzenia na społeczeństwo konsumpcyjne.
8. In The Shadow, In The Light
Piosenka ta składa się z dwóch loopów, które bardzo mi się spodobały i które postanowiłem tu połączyć. Do tego dochodzi miks starych brzmień z elementami nowoczesnymi. W połowie następuje chwila oddechu z potężnymi organami Hammonda, trochę w stylu Uriah Heep. Tekst dośpiewałem późnej, kiedy improwizowałem wersję demo, po czym uświadomiłem sobie, że wersja ta jest wystarczająco dobra.
9. Weightless
Kolaż, impresja. Stworzone przez przypadek. Wypróbowywałem nowy syntezator i spodobało mi się to, co zagrałem. Grałem o 11.00 rano, po bardzo długiej nocy. Całość zapisałem na minidysku, na który nagrywam piosenki w różnym stadium rozwoju. Kiedy po jakimś czasie znalazłem to nagranie, wydało mi się naprawdę piękne. Dobrze wpisuje się w kontekst całej płyty i myślę, że pojawia się na niej w odpowiednim momencie.
10. The Piano
Utwór ten jest z założenia słodki, ale nie do przesady. Niektórzy uważają, że brzmi trochę jak "Spirit Of Ibiza". Trochę mnie to zdziwiło. Według mnie nie ma on nic wspólnego z chill-outem. Cechą charakterystyczną tej piosenki, a także typową dla całej ENIGMY jest mój styl gry na fortepianie. Jestem zawodowym pianistą. Mój styl przez te wszystkie lata w ogóle się nie zmienił.
11. Following The Sun
Wyobraźmy sobie pomarańczowo-złote październikowe słońce, gdzieś nad oceanem, na chwilę przed zachodem. Oślepieni, nie widzimy nic oprócz światła. Czujesz, że za chwilę odlecisz. "Following the sun – the golden one"(Podążając za słońcem, za złotym). Zazwyczaj unikam tanich chwytów, ale tutaj wszystko rozbija się o treść. Ruth-Ann zaśpiewała naprawdę cudownie. I tak, "Voyageur" znika wreszcie odpływając gdzieś na orbitę, w nieznane. Podróż dobiega końca. Przynajmniej na razie.
Udostępnij
